20-letni muzyk Joseph O’Brien z Columbii w stanie Tennessee zrobił ogromne wrażenie podczas przesłuchania w programie America’s Got Talent. Gdy samotnie pojawił się na scenie, sprawiał wrażenie skromnego, nieśmiałego i nieco niezręcznego. W rozmowie z jurorami wyznał, że nigdy wcześniej nie był w związku. Zapytany o całowanie przyznał z zakłopotaniem, że nie ma w tej kwestii żadnego doświadczenia.
Wszystko zmieniło się, gdy Joseph usiadł przy pianinie. W delikatny i pełen emocji sposób zaśpiewał „Hello” Lionela Richiego, prezentując czysty głos oraz naturalny talent muzyczny. Jego szczerość sprawiła, że występ stał się jeszcze bardziej poruszający.
Jurorów szczególnie urzekł kontrast między jego nieśmiałą, zdenerwowaną osobowością a pewnością siebie, którą pokazał, gdy tylko rozpoczął występ. Jego przesłuchanie udowodniło, że autentyczność i pozostanie sobą mogą zrobić równie duże wrażenie jak wieloletnie doświadczenie sceniczne.