Kiedy 19-letni Luca Di Stefano wszedł na scenę America’s Got Talent, publiczność zobaczyła spokojnego i skromnego nastolatka z Sycylii. Wyglądał na uprzejmego i powściągliwego, nie dając żadnych znaków, że za chwilę wydarzy się coś niezwykłego. Ale w momencie, gdy zaczął śpiewać, cały teatr jakby się zatrzymał.
Z pierwszymi nutami Let’s Get It On Marvina Gaye’a Luca ujawnił głos, który brzmiał o wiele dojrzalej i bogaciej niż wskazywałby jego wiek. Jego głęboki, soulowy ton wypełnił salę niepowtarzalnym duchem klasycznego Motown. Jurorzy wymienili zaskoczone spojrzenia, wyraźnie zdumieni, że tak potężny dźwięk może pochodzić od tak młodej osoby.
Heidi Klum pochyliła się do przodu z niedowierzaniem i później przyznała, że początkowo myślała, iż występ może być nagraniem playback. Tymczasem Simon Cowell uśmiechał się i kręcił głową ze zdumienia. Jeden z jurorów zażartował nawet, że to jak „kot, który wchodzi i nagle zaczyna szczekać”, co idealnie oddało, jak nieoczekiwany był ten moment.
Gdy Luca kontynuował występ, jego pewność siebie zaczęła rosnąć. Publiczność szybko się do niego przekonała, klaszcząc i dopingując, gdy występ nabierał rozpędu. To, co zaczęło się jako zwykła ciekawość, szybko przerodziło się w podziw, ponieważ młody wokalista zdawał się przywoływać ducha legendy soulu sprzed dziesięcioleci.
Kiedy dotarł do ostatniej nuty, teatr wybuchł oklaskami. Otrzymał cztery entuzjastyczne głosy „tak” od jurorów, ale jego największe osiągnięcie już się wydarzyło. W zaledwie kilka minut Luca Di Stefano zmienił się z nieznanego nastolatka w viralową sensację, pokazując, że prawdziwa muzyka soul może pochodzić z każdego miejsca — niezależnie od wieku czy pochodzenia.